Idę skacząc sobie po jakiś skałkach w tą i z powrotem, w kółko, aż w
końcu zakręciło mi się w głowię i spadłem. Wleciałem w jakieś powalone
drzewo z dziuplą w której utknęła mi głowa. Próbowałem ja wyciągnąć ale
się nie dało.
- O losie... Zapamiętać: Nigdy nie kręcić się na kamieniach...
Zacząłem przekręcać głowę aż po jakimś czasie wyszła. Problem w tym
że na futrze miałem pełno robaków... W pewnym momencie słyszę jak ktoś
nadchodzi, albo jest gdzieś blisko i mnie obserwuje.
- Dobra stary...pora się ulotnić.
Ale się nie udało bo koty już mnie znalazły.
<Selenia?>
Normalnie Artur i mimimki XD ~Powiedział Liam xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz